Zadzwoń i umów się
na spotkanie
12 202 04 35

Kancelaria Adwokacka Ostrowska — Ostrowski

Dzieci na polowaniu. Kilka uwag prawnika i taty

21 kwietnia 2020
komentarze 2

Obowiązujące od dnia 1.04.2018 r. znowelizowane Prawo łowieckie, w art. 42aa pkt 15 zabrania „wykonywania polowania w obecności lub przy udziale dzieci do 18 roku życia”. Co więcej, za naruszenie tego zakazu ustawodawca przewiduje sankcję aż do roku pozbawienia wolności, traktując zabranie dziecka na polowanie jak przestępstwo, a nie wykroczenie.

Zakaz polowania przy dzieciach, a w praktyce zakaz zabierania niepełnoletnich na polowanie przez rodziców budzi wiele niepotrzebnych kontrowersji. Na pierwszym miejscu wskazuje się sprzeczność takiego zakazu z art. 48 ust. 1 Konstytucji RP, który brzmi: „Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania”. Nic dodać nic ująć. Skoro według rodziców łowiectwo nie jest niczym złym, gdyż czerpiąc z tradycji i wielopokoleniowego doświadczenia pozwala na obcowanie z przyrodą, na lepsze jej poznanie, na lepsze zrozumienie otaczającego nas nie „wirtualnego” świata, a wreszcie uwrażliwia na ochronę środowiska i konieczność zapewnienia bioróżnorodności, to rodzice, w ramach przyznanego i zagwarantowanego w Konstytucji prawa do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, mogliby zabierać dzieci na polowanie. Nie istnieje też żaden sens ani żadne obiektywne dobro, które byłoby chronione tylko poprzez całkowity zakaz uczestnictwa w polowaniach osób poniżej 18 roku życia. Zakaz ten wprowadzono pochopnie, wyłącznie w oparciu o subiektywne i oparte na emocjach przekonania, negujące łowiectwo w sposób ideologiczny.     

Niepotrzebnie kontrowersyjny temat uczestnictwa dzieci w polowaniach ma różne aspekty. Można go rozpatrywać przez pryzmat dojrzałości emocjonalnej dziecka, bezpieczeństwa na polowaniu, promowania zdrowych postaw proekologicznych w rozumieniu zachowania bioróżnorodności, też przez pryzmat wykonywania władzy rodzicielskiej. W każdym razie najbardziej istotne wydaje się zapewnienie wolnego wyboru – zarówno rodzicom w wychowaniu dzieci, jak i osobom niepełnoletnim, które niejednokrotnie same bardzo chcą uczestniczyć w polowaniach, a od dwóch lat nie mają takiej możliwości prawnej.  

Niezależnie od wieku, w jakim dziecko zaczyna swoją przygodę z łowiectwem, w żadnym przypadku, nigdy nie wchodzi w grę jakiekolwiek zmuszanie go do udziału w polowaniu. Jest to kwestia oczywista – jeżeli dziecko samo nie chce, to nie wolno go zmuszać. Zakaz zmuszania do czegokolwiek jest zawarty w cytowanym wyżej art. 48 ust. 1 Konstytucji. Nie ulega wątpliwości, że zmuszanie dziecka do udziału w polowaniu byłoby nadużyciem władzy rodzicielskiej oraz prowadziłoby do ukształtowania w nim postawy wrogiej lub niechętnej łowiectwu. Dokładnie tak samo, jak zmuszanie na siłę np. do uprawiania  sportu, co samo w sobie jest zdrowe dla dziecka, może wywołać skutek odwrotny do zamierzonego. Istota problemu tkwi zatem w zmuszaniu, a nie w samym udziale w polowaniu, które może budować pozytywne relacje rodzinne, oparte na wspólnych przeżyciach łowieckich, których nie wolno sprowadzać tylko do zabijania.

Wprowadzenie zakazu uczestnictwa „dzieci do 18 roku życia” – bo takim terminem posługuje się znowelizowane prawo łowieckie, uwidacznia brak zaufania zarówno do polujących rodziców, jak i do osób niepełnoletnich. Przecież to od wrażliwości, doświadczenia i wyczucia rodzica zależy, na jakie polowanie zabiera się dziecko. Wprowadzenie zakazu oznacza, że rodzice – myśliwi lub osoby niepolujące, lecz zezwalające dziecku na udział w polowaniu – z góry są posądzani o narażanie dzieci na negatywne emocje, czy też o nadużywanie władzy rodzicielskiej. Żadna grupa społeczna, w tym myśliwi, nie zasłużyła sobie na taki brak zaufania ze strony ustawodawcy.

Jeszcze większe wątpliwości budzi to, że znowelizowane Prawo łowieckie przyjmuje, że każdy do 18 roku życia jest dzieckiem i nie może samodzielnie podjąć decyzji o udziale w polowaniu. Taka ocena człowieka, uwidaczniająca brak zaufania władzy publicznej, jest nie tylko sprzeczna z Konstytucją RP, ale również stoi w sprzeczności z innymi podstawowymi aktami normatywnymi, jak kodeks cywilny, kodeks karny czy kodeks pracy.

Co do zasady, każdy człowiek ma prawo do samostanowienia o sobie. Znajduje to odzwierciedlenie w szeregu przepisach Konstytucji RP, która mówi o tym, że Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej, że każdy ma prawo do swobodnego decydowania o swoim życiu osobistym, do swobodnego wyboru religii, swobodnego wyrażania swoich poglądów, wyboru zawodu etc. Należy jednak zapytać o wiek, którego osiągnięcie pozwala na podjęcie decyzji o udziale w polowaniu. Ustanowienie tej granicy na poziomie aż 18 lat nie tylko narusza Konstytucję RP, ale jest też niespójne z innymi aktami normatywnymi.

Nie ulega wątpliwości, że człowiek niepełnoletni może być na tyle dojrzały, aby samodzielnie podjąć decyzję o tym, czy chce pójść na polowanie. Zostawiając na marginesie sens tego, czy warto stawiać dolną granicę takiej dojrzałości należy odwołać się w pierwszej kolejności do kodeksu cywilnego. Kodeks ten stawia dolną granicę dojrzałości przyjmując, że małoletni który ukończył 13 lat posiada ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Takie osoby mogą samodzielnie zawierać drobne umowy w życiu codziennym. Co więcej, osoba niepełnoletnia podlega wysłuchaniu przez sąd w sprawach dotyczących jej osoby lub majątku, a jej „rozsądne życzenia” są w miarę możliwości przez sąd uwzględniane.

Również kodeks karny wprowadza rozwiązania, które pozwalają na traktowanie osoby nieletniej jak dorosłego. Założeniem przyjętym w kodeksie karnym jest, że nieletni po ukończeniu 17 roku życia odpowiada jak dorosły. Również po ukończeniu lat 15 można odpowiadać za niektóre przestępstwa jak dorosły, jeżeli stopień rozwoju nieletniego za tym przemawia. Nieletni może zostać skazany na karę pozbawienia wolności oraz ją odbyć.   Znamiennym jest, że karalne jest współżycie płciowe z małoletnim poniżej lat 15, właśnie z uwagi na pewien poziom dojrzałości, który w tym wieku jest już normą. W każdym z tych przypadków ustawodawca ustanawia granicę odpowiedzialności, ale również granicę dojrzałości sprawcy lub ofiary, za każdym razem poniżej 18 roku życia.

O dojrzałości osób niepełnoletnich do samostanowienia o sobie mówi również kodeks pracy. Człowiek poniżej 18 roku życia, gdy ma ukończone lat 16 może co do zasady zawrzeć umowę o pracę. Nie wolno zapominać, że już od 14 roku życia ustawodawca dopuszcza możliwość uzyskania pewnych kategorii prawa jazdy. Zgodnie z art. 10 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, sąd opiekuńczy może z ważnych powodów zezwolić kobiecie, która ukończyła lat 16 na zawarcie małżeństwa. Zwracam uwagę, że w tym wypadku mowa jest o kobiecie, która ukończyła lat 16, a nie dziecku do 18 roku życia. Oznacza to, że niepełnoletnia może – za zezwoleniem sądu – podjąć decyzję o małżeństwie, ale już nie o wyjściu na polowanie.

Porównując przytoczone wyżej przykłady wzięte z polskiego systemu prawa, można sporo przed ukończeniem 18 roku życia podejmować ważne decyzje dotyczące swojego zatrudnienia, prowadzenia pojazdów, życia seksualnego, można odpowiadać karnie jak dorosły, można nawet zawrzeć małżeństwo, ale nie można podjąć decyzji o pójściu na polowanie. Uważam, że wprowadzenie bezwzględnego zakazu uczestnictwa w polowaniach osób poniżej 18 roku życia, nie tylko stanowi naruszenie prawa rodziców do wychowywania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami, ale również rażąco narusza wolność dojrzałych emocjonalnie osób, które jeszcze nie osiągnęły pełnoletniości, ale już mogą i powinny samodzielnie podejmować decyzje o sobie.

Polowanie, czy też szerzej – łowiectwo, nie jest bowiem taką dziedziną, przed którą należy chronić wszystkich niepełnoletnich, traktując ich arbitralnie jak „dzieci”. Stoi to w sprzeczności z Konstytucją, narusza prawa zarówno rodziców, jak i odpowiednio dojrzałych małoletnich oraz stanowi rażącą niespójność z innymi aktami prawnymi, które razem powinny stanowić chociażby w miarę spójny system.

Skierowany przed kilkoma dniami do prac w komisji obywatelski projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie jest tak naprawdę bardzo zachowawczy. Nie zmierza bynajmniej do przywrócenia stanu prawnego sprzed nowelizacji, wprowadzającej kuriozalny na tle innych cywilizowanych krajów całkowity zakaz udziału dzieci w polowaniach. Przewiduje jedynie uzupełnienie istniejących, wadliwych przepisów art. 42aa pkt 15 oraz art. 52 pkt 7 ustawy Prawo łowieckie o wymóg zgody rodziców bądź opiekunów prawnych na udział dziecka w polowaniu. Posłowie ewidentnie przestraszyli się podjęcia nawet takiej decyzji. Wadliwe przepisy obowiązują więc nadal. Uważam jednak, że zmiany powinny iść dalej niż proponowana nowelizacja, zaś art. 42aa pkt 15 ustawy Prawo łowieckie oraz przepis ustanawiający karę więzienia za jego złamanie powinny po prostu zostać uchylone.

2 comments on "Dzieci na polowaniu. Kilka uwag prawnika i taty"

  1. 25 April 2020
    Jerzy Donimirski
    Dziękuję za powyższy wywód. Ograniczenie wolności rodziców do wychowania dziecka, przez ideologiczny kaprys Polskiego Sejmu, zrównuje ustrój RP z innymi niechlubnymi w historii systemami totalitarnymi.
  2. 3 May 2020
    Michal Roganski
    Święte słowa Panie Jerzy. Polska polityka jest pełna totalnych absurdów, bezmyślności, i tępoty. Nie dziwne, że ludzie mądrzy uciekają i nie chcą żyć i podlegać przepisom w takim kraju. Jakże to jest smutne. A przecież to ludzie wykształceni rządzą naszym krajem więc jak to jest możliwe ? Cieszę się, że szkockie prawo łowieckie jest o 100 kroć lepsze niż polskie jednakże nie ma tak głębokiej tradycji jak polskie. Ps. Ktokolwiek napisał ten artykuł zasługuje na wielkie uznanie. Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Skontaktuj się z nami

Jeżeli potrzebujesz pomocy rzetelnego prawnika - nie zwlekaj! Napisz do nas, a my skontaktujemy się z Tobą i pomożemy Ci rozwiązać Twoje problemy.

Jeśli wolisz zadzwonić i porozmawiać z nami osobiście:

Zadzwoń: +48 12 202 04 35

Proszę podaj swoje imię!
Proszę podaj swoje nazwisko!
Proszę podaj numer telefonu!
Proszę podaj prawidłowy adres email!
Proszę potwierdź, że nie jesteś robotem!
Proszę opisz swój problem prawny
Twoja wiadomość została wysłana. Dziękujemy za skontaktowanie się z nami, odpowiemy wkrótce.
Niestety Twoja wiadomość nie mogła zostać wysłana. Proszę zadzwoń do nas: 12 202 04 35.